Lutowy Miesięcznik ZNAK
Walczę o życie bez strachu
·Jak radzić sobie z lękiem przed rzeczami, na które nie mamy wpływu?
·O czym myśli matka, która idzie na front?
·Czy strach bywa dobrym doradcą?
Odpowiadają: żołnierka i poetka Jaryna Czornohuz, psychiatra Bogdan de Barbaro, historyk Serhij Płochij
Pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę wstrząsnęła naszym wyobrażeniem o stabilnej przyszłości. W lutowym numerze ZNAKu przyglądamy się strachowi z bliska - nie po to, by go potęgować, ale by zrozumieć, kiedy może być ostrzeżeniem, a kiedy staje się narzędziem przemocy i manipulacji. Pytamy, jak nie pozwolić, by odebrał nam zdolność działania.
O doświadczeniu życia w cieniu wojny opowiadają osoby, dla których lęk nie jest abstrakcją. Ukraińska żołnierka poetka i matka, Jaryna Czornohuz, pisze z frontu w Chersoniu o codziennym oswajaniu się ze śmiercią i o tym, jak wojna uczy, że zwykłe życie jest rajem. Historyk Serhij Płochij przekonuje, że strach przed Rosją nie powinien prowadzić do bezwładu, lecz do odpowiedzialności i budowania realnych zdolności obronnych. Psychiatra Bogdan de Barbarotłumaczy, kiedy lęk może nas chronić, a kiedy zaczyna niszczyć od środka.
To numer o odwadze, która nie jest brakiem strachu, lecz decyzją, by mimo niego żyć uważnie i solidarnie.
Ponadto w numerze m.in.:
- specjalny reportaż z Kanady o rosnącym popycie na eutanazję
- Akademia Pisarska Znaku - poradnik o kreatywnym pisaniu i świadomym czytaniu
- tekst o tym, dlaczego przesadny biografizm szkodzi lekturze Sylvii Plath
- rozmowa z Maciejem Buchwaldem, reżyserem serialu 1670
- opowiadanie Dominiki Słowik czyli połączenie języka korporacji i science fiction
- felietony Małgorzaty Rejmer i Elizy Mórawskiej-Kmity oraz filmowe rekomendacje Diany Dąbrowskiej

